Powrót do bloga

Dlaczego sama jakość produktu nie wystarczy na rynkach globalnych

Jeśli Twój produkt jest naprawdę bardzo dobry, ale Twoja firma nie miała jeszcze ani jednego klienta zagranicznego, czy kupiec (buyer) z USA lub Europy odważy się złożyć zamówienie już przy pierwszym kontakcie?

Wyobraźmy sobie dwie firmy produkujące wysokiej klasy meble drewniane w Polsce. Obie używają certyfikowanego drewna dębowego, stosują nowoczesne procesy obróbki i tworzą produkty o niemal identycznej jakości. Jedna z nich ma jedynie pobieżną wizytówkę w języku angielskim, kilka słabej jakości zdjęć produktów, a na każde zapytanie mailowe od kupca odpowiada po trzech lub czterech dniach. Druga firma dysponuje jasnym i czytelnym profilem, profesjonalnymi zdjęciami zakładu produkcyjnego oraz całego procesu wytwarzania, posiada komplet certyfikatów zrównoważonej gospodarki leśnej (takich jak FSC) i odpowiada na wszelkie zapytania w ciągu kilku godzin.

Gdybyś był kupcem i musiał wybrać między dwoma miejscami, których nigdy nie widziałeś na oczy, komu zaufasz? Wiele małych firm wciąż wierzy, że jeśli produkt jest wystarczająco dobry, zagraniczni klienci sami go znajdą. Jednak rzeczywistość na rynku globalnym nie jest taka prosta.

Przekonanie, że „dobry produkt obroni się sam”, nie jest myśleniem zupełnie bezpodstawnym. Wynika ono najczęściej z doświadczeń w sprzedaży krajowej, gdzie klient może przyjść do sklepu, wziąć produkt do ręki, zapytać sprzedawcę lub dokonać zakupu na podstawie istniejących relacji. W takim kontekście jakość produktu jest niemal decydującym czynnikiem, ponieważ całą resztę można rozwiązać poprzez bezpośredni kontakt. Jednak po wyjściu na rynek międzynarodowy wszystkie te warunki znikają. Kupiec nie może przyjechać do zakładu, aby go skontrolować, nie ma relacji i musi podjąć decyzję o współpracy wyłącznie na podstawie tego, co widzi z daleka.

Jakość to tylko bilet wstępu

Prowadzi to do ważnej prawdy: dobra jakość produktu daje firmie jedynie prawo do wejścia do gry, ale nie wystarczy, by w niej wygrać. Jakość można porównać do biletu wstępu. Bez niego firma nie ma nawet szansy na rozważenie przez kupca. Jednak po wejściu do „gry” większość dostawców, których porównuje kupiec, osiągnęła już pewien określony poziom jakości. W tym momencie jakość przestaje być największym czynnikiem wyróżniającym. O tym, kto zostanie wybrany, decyduje poziom zaufania, jaki firma potrafi budować.

W rzeczywistości wiele zakładów produkcyjnych posiadających produkty w pełni spełniające standardy eksportowe wciąż nie otrzymuje żadnych zamówień zagranicznych. Nie dlatego, że produkt nie jest wystarczająco dobry, ale dlatego, że kupiec nie ma wystarczających podstaw, by zaufać i rozpocząć współpracę. Pewna firma produkująca kosmetyki naturalne w Polsce podzieliła się historią, że ich linia do pielęgnacji skóry była bardzo wysoko oceniana przez lokalnych klientów za bezpieczeństwo i skuteczność. Jednak przez prawie dwa lata ciągłego wysyłania katalogów i próbek do kupców w Europie Zachodniej nadal nie otrzymali żadnego oficjalnego zamówienia. Przyczyna nie leżała w jakości kosmetyków, ale w mało profesjonalnym profilu firmy i zbyt wolnym tempie odpowiadania na wiadomości.

Co tak naprawdę oceniają zagraniczni kupcy?

Więc co – poza jakością produktu – naprawdę ocenia zagraniczny kupiec przed podjęciem decyzji o złożeniu zamówienia? W rzeczywistości za każdym razem, gdy kupiec wybiera nowego dostawcę, podejmuje decyzję obarczoną ryzykiem. Jeśli dostawca spóźnia się z dostawą, jakość jest niestabilna lub przestaje odpowiadać w przypadku pojawienia się problemu, pierwszą osobą, która poniesie konsekwencje, nie jest dostawca, ale sam kupiec przed swoimi klientami. Dlatego przed zakupem produktu kupiec zawsze stara się odpowiedzieć na ważniejsze pytanie: „Czy naprawdę mogę zaufać tej firmie?”

Aby odpowiedzieć na to pytanie, kupiec ocenia wiele różnych czynników. Chce wiedzieć, jak długo firma działa na rynku, z jakimi klientami współpracowała w przeszłości i czy ma wystarczające zdolności produkcyjne, aby zrealizować zamówienie. Przegląda profil firmy, certyfikaty branżowe, procesy produkcyjne i system kontroli jakości, aby zmniejszyć niepewność związaną z pracą z nowym dostawcą.

Sprawność komunikacji jest również bardzo ważnym czynnikiem. Firma, która szybko reaguje, odpowiada jasno i profesjonalnie obsługuje zapytania, buduje znacznie większą sympatię niż dostawca, któremu odpowiedź zajmuje kilka dni. Kupcy zwracają również uwagę na metody płatności, możliwości logistyczne i terminowość dostaw, ponieważ są to czynniki bezpośrednio wpływające na ich własny biznes. Nawet sposób, w jaki firma prezentuje swoją stronę internetową, profil czy zdjęcia produktów, przyczynia się do budowania wrażenia profesjonalizmu.

Innymi słowy, zagraniczny kupiec nie ocenia tylko produktu. Ocenia całą firmę, która za nim stoi.

Cztery filary budowania globalnego zaufania

Wszystkie powyższe czynniki można zamknąć w czterech filarach budujących zaufanie na rynku globalnym.

Pierwszym filarem jest jakość produktu. Jest to obowiązkowy fundament dla każdej firmy, która chce sprzedawać na całym świecie. Jeśli produkt nie spełnia wymagań, firma nie ma praktycznie żadnych szans na wejście do procesu oceny przez kupca. Jednak jakość jest tylko warunkiem koniecznym, ponieważ większość dostawców branych pod uwagę przez kupca osiągnęła już pewien poziom.

Drugim filarem jest reputacja firmy. Kupiec musi widzieć, że za produktem stoi prawdziwa, kompetentna firma, zdolna do wywiązania się z tego, co obiecała. Profil firmy, certyfikaty, zdolności produkcyjne, doświadczenie we współpracy i obecność w sieci – wszystko to składa się na tę reputację.

Trzecim filarem jest historia marki (storytelling). Spośród setek dostawców oferujących podobne produkty, historia firmy, wyznawane wartości czy sposób tworzenia produktu pomagają kupcowi zapamiętać firmę i poczuć, że ma ona własną tożsamość, zamiast być tylko kolejną anonimową opcją.

Ostatnim filarem jest zdolność do realizacji transakcji. Jest to umiejętność skutecznej komunikacji, szybkiego odpowiadania, obsługi Płatności, organizacji logistyki i terminowej dostawy. Dostawca buduje prawdziwe zaufanie tylko wtedy, gdy kupiec czuje, że cały proces współpracy przebiegnie gładko i profesjonalnie.

Te cztery filary nie istnieją niezależnie, lecz wzajemnie się uzupełniają. Firma z doskonałym produktem, ale bez reputacji, może zostać pominięta. Firma z atrakcyjną historią marki, ale nieprofesjonalną komunikacją, również będzie miała trudności z utrzymaniem długoterminowej współpracy. Tylko wtedy, gdy wszystkie cztery elementy zostaną zbudowane razem, firma stworzy trwałą przewagę konkurencyjną na rynku międzynarodowym.

Porównanie różnic między dwoma przedsiębiorstwami

Aby zobaczyć, jak wielką różnicę to tworzy, wróćmy do dwóch firm produkujących meble drewniane w Polsce.

Firma A ma produkty wysokiej jakości, ale jej profil składa się zaledwie z kilku linijek, brakuje w nim informacji o zdolnościach produkcyjnych, nie pokazuje jasno odpowiednich certyfikatów, a zdjęcia produktów nie są profesjonalne. Na odpowiedzi na wiadomości kupców trzeba często czekać kilka dni.

Firma B ma porównywalną jakość produktów, ale posiada kompletny profil w języku angielskim, odpowiednie certyfikaty jakości na rynki eksportowe, profesjonalne zdjęcia procesu produkcyjnego oraz zespół, który odpowiada na wszelkie zapytania kupców w ciągu kilku godzin.

Po pewnym czasie Zakład B zaczyna otrzymywać więcej zapytań ofertowych i stopniowo przekształca je w pierwsze zamówienia próbne. W tym samym czasie Zakład A, mimo że również kontaktują się z nim kupcy, widzi, jak wiele rozmów kończy się po kilku e-mailach z powodu mało przekonującego profilu i zbyt wolnego tempa odpowiedzi.

Ta sama jakość produktu, ale zupełnie inne wyniki biznesowe. Różnica nie leżała w rzemiośle produkcyjnym, ale w tym, że jedna strona zainwestowała w czynniki, które dały kupcowi poczucie bezpieczeństwa przy współpracy, a druga tego nie zrobiła.

W co jeszcze powinny inwestować firmy?

Na tej podstawie wyraźnie widać obszary, w które mała firma powinna dodatkowo zainwestować, rówocześnie dbając o utrzymanie jakości produktu.

Przede wszystkim jest to zbudowanie profesjonalnego profilu firmy (company profile) w języku angielskim, jasno przedstawiającego zdolności produkcyjne, doświadczenie i mocne strony przedsiębiorstwa. Warto traktować profil firmy jak „handlowca”, który pracuje 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. W wielu przypadkach kupiec przeczyta profil firmy, zanim zdecyduje się wysłać pierwszego e-maila.

Następnie należy zainwestować w zdjęcia produktów i zakładu produkcyjnego. Jest to właściwie jedyna „witryna sklepowa”, którą kupiec widzi, gdy nie spotkał się z nami osobiście.

Firma powinna również proaktywnie przygotować certyfikaty wymagane na poszczególnych rynkach docelowych – takie jak normy ISO, certyfikaty zrównoważonego pochodzenia czy surowe normy bezpieczeństwa, jeśli produkty są kierowane do krajów UE lub USA – zamiast przygotowywać je dopiero na żądanie kupca.

Poprawa szybkości i jakości odpowiedzi to inwestycja, która prawie nic nie kosztuje, a robi ogromną różnicę, co pokazuje przypadek Zakładu B.

Ponadto zbudowanie jasnej obecności w sieci – czy to poprzez prostą stronę internetową, czy profil na globalnej platformie łączącej kupców – ułatwia odnalezienie firmy.

Firma powinna opanować podstawową wiedzę na temat procesu obsługi zamówień międzynarodowych: od typowych warunków dostaw (Incoterms), przez metody płatności, po odpowiednie pakowanie. Pomaga to uniknąć zagubienia przy otrzymaniu pierwszego prawdziwego zamówienia.

I na koniec, nie zapomnij zacząć opowiadać historii stojącej za Twoim produktem i firmą. To właśnie ta historia sprawia, że dana nazwa staje się zapamiętywalna wśród setek innych opcji, które rozważa kupiec.

Patrząc na cały problem, warto zapamiętać kilka kluczowych rzeczy. Jakość produktu jest warunkiem koniecznym, ale nigdy nie jest warunkiem wystarczającym do osiągnięcia sukcesu na rynku międzynarodowym. Kupcy nie kupują tylko produktów; kupują pewność i spokój ducha, że dostawca wywiąże się z tego, co obiecał. Dlatego cztery elementy: jakość produktu, reputacja firmy, historia marki i zdolność do realizacji transakcji stanowią o prawdziwej konkurencyjności firmy na rynku globalnym.

Dla małych firm jest to również pozytywny sygnał. Nie musisz być największą firmą w Polsce, aby mieć szansę na eksport. Musisz jednak sprawić, by kupiec czuł się bezpiecznie, wybierając właśnie Ciebie. Ponieważ w handlu międzynarodowym jakość pozwala trafić na listę rozważanych dostawców, ale to zaufanie sprawia, że zostajesz wybrany.

Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, dlaczego zaufanie staje się najcenniejszym aktywem eksportowym firmy, kolejny artykuł zatytułowany „Dlaczego zaufanie stało się najcenniejszym aktywem eksportowym?” pogłębi ten temat.

Udostępnij ten artykuł